niedziela, 10 marca 2013

Bluzka z dzianiny

Patrząc z nadzieją za okno i marząc o paru promieniach słońca dziś szyłam sobie bluzeczkę z dzianiny - w sam raz na, mam nadzieję szybko zbliżające się, cieplejsze dni. Wykrój wybrałam z Burdy 8/98. Bluzeczka ujęła mnie pięknymi, długimi zaszewkami (wyszczuplającymi:) i wspaniałą długością rękawa, dekolt również jest ciekawy.
 

 

 
CZĘŚCI BLUZKI:
- przód
- tył
- przednia część rękawa
- tylnia część rękawa
- taśmy do obszycia dołu rękawów i podkroju szyi (w Burdzie wykończenie jest inne ale ja miałam ochotę na paseczek w różu)
 
KROJENIE (wg kolejności):
1. tył (środek tyłu na złożeniu materiału)
2. przód (środek przodu na złożeniu materiału)
3. przód rękawa X 2
4. tył rękawa X 2
5. taśma do podłożeń rękawów i dekoltu - z różowej dzianiny 3cm szer. i 1,5 m długości
 
WAŻNE! Bardzo ważne jest przy dzianinie właściwe jej ułożenie przed przystąpieniem do krojenia. Spodnia ani wierzchnia warstwa nie mogą się rolować - dzianina pracuje przy układaniu, gdy jest jej dużo, łatwo może dojść do tego, że z dwóch warst jedna jest naciągnięta lub za luźna w stosunku do drugiej, my kroimy wg formy i wychodzi nam ... coś ale nie dokładnie o wymaganym przez nas kształcie. Tak więc rada: dzianinę przed krojeniem delikatnie głaszczemy w każdą stronę tak by równomiernie się ułożyła.
 
Krojenie tyłu. Przy krojeniu pozaznaczałam mydełkiem zaszewki.

Kopiowanie zaszewki w tyle. Oznaczam szpileczkami i przewracam na drugą stronę, "jeżdżę" mydełkiem delikatnie po wyczuwalnych szpilkach.


 
Widoczna skopiowana zaszewka.
 
Zszyłam zaszewki, zaczęłam od spięcia ich szpilkami, później fastrygowałam.


Spinanie szpilkami zaczynam od krańcowych rogów i "idę" w kierunku środka zaszewki

Zaszewka gotowa do fastrygowania


 
Postanowiłam sprawdzić, czy wykrój będzie idealnie pasował, tak więc zrobiłam z niespodziewaną jak na mnie cierpliwością, dużo fastrygowania. Fastrygowałam wszystko i dopiero gdy upewniłam się, że bluzka ładnie się układa i pasuje przeszyłam wszystkie szwy na maszynie.
 
Ułożenie materiału do wykrojenia przodu
Po skrojeniu przodu, skopiowałam zaszewki - tą samą metodą co w tyle bluzki.


Skroiłam rękawy

Szycie bluzki, po mierzeniu, rozpoczęłam od przeszycia zaszewek w przodzie i w tyle. Zmieniłam igłę w maszynie na taką do szycia dzianiny, ścieg ustawiłam odpowiednio do dzianiny - po kilku próbach wyszło ok, trzeba było wyregulować naprężenie nitki.

Po przeszyciu zaszewki w przodzie powstała mi dość duża, nieukładająca się fałda.



Rozcięłam ją w połowie jej szerokości

Wyrównałam brzeg od szwu do mniej więcej 1cm

Obrzuciłam brzeg zaszewki w przodzie zyg zakiem



Widok na zaszewki przodu, po zszyciu, przed zyg zakiem
Zszyłam boki bluzki
 
Zszyłam wewnętrzny szew rękawa (ten od wnętrza ręki)
 



 
Ułożyłam punkty - góry szwu bocznego i szwu wewnętrznego rękawa - do siebie, doszyłam rękaw do bluzki, później zamknęłam bluzkę zszywając zewnętrzne szwy rękawów.
Podwinęłam dół bluzki na szerokość 3 cm. Chciałam ściegiem ozdobnym przeszyć po wierzchu bluzki, tak aby ten ścieg uchwycił również podszycie bluzki na lewej stronie, tak by dołu nie trzeba było dodatkowo obrębiać. Dlatego zrobiłam fastrygę tuż przy brzegu podszycia, jak na zdjęciach poniżej (by szyjąc po prawej wiedzieć dokładnie gdzie kończy się podłożenie bluzki):




I heja pojechałam ściegiem ozdobnym:)

Widok podszycia na lewej str bluzki


Widok podszycia na lewej i na prawej str bluzki
Do wykończenia pozostało podszycie dekoltu i podszycie rękawów. Rękawy podszywałam w ten sam sposób co dekolt.
Brzegi taśmy sfastrygowałam

Dopięłam taśmę do podkroju szyi
Przeszyłam zyg zakiem

Wywróciłam do prawej, fastrygowałam tak, by pozostała na prawej widoczna część różowej taśmy:
Przeszyłam ściegiem ozdobnym
Odszycie zabezpieczyłam przed odwijaniem do prawej, szyjąc po prawej w każdym szwie przy dekolcie, stębnówką ustawioną na szerokość ściegu 1mm

Gotowa bluzka:)
 
Bluzka tak mi się spodobała, że uszyłam drugą - prawie taką samą - z innym wykończeniem rękawów i innym wykończeniem dekoltu:



Tutaj usprawniłam zszywanie zaszewki w przodzie, wiedząc że wyjdzie bombka, przy krojeniu odznaczyłam 1cm od brzegów zaszewki do jej wnętrza na zszycie i wycięłam nadmiar materiału we wnętrzu zaszewki już przy krojeniu przodu bluzki
 




Gotowa bluzka nr2, trzeba tylko przeprasować:)

3 komentarze:

  1. nigdy nie wyjdę z podziwu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietnie sie prezentuje, a do tego masz pewność, że nie rozpadnie sie po 2 miesiącach noszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kto by pomyślał, że bluzka damska własnoręcznie uszyta może tak nieziemsko wyglądać. Coś pięknego, ale ja niestety mam dwie lewe rączki :(

    OdpowiedzUsuń