środa, 8 sierpnia 2012

Stopniowanie form

Każdy model dostępny do szycia w Burdzie jest na arkuszu wykrojów przedstawiony w kilku rozmiarach ale zdarza się, że potrzebna jest forma o ten jeden rozmiar większa lub mniejsza od dostępnych. Tak właśnie było ze spodniami, które niedawno szyłam. Stopniowanie form z Burdy jest bardzo proste. Poniżej kilka rysunków (moje bazgroły), które pomogą mi wyjaśnić, jak zrobić takie stopniowanie. Na poniższym przykładzie jedziemy o jeden rozmiar w góre.

Tak, mniej więcej, wygląda forma z Burdy w kilku rozmiarach (dla przykładu zrobiłam  tylko 3 rozmiary):
- czarny najmniejszy
- i idąc w  "górę" pomarańczowy i fioletowy
 Linią prostą łączymy punkty skrajne, jak niżej, wzdłuż następujących po sobie rozmiarów:
 Ja zrobiłam tutaj linie od 1-4 i punkt 5 oraz od A do C przy zaszewkach

Później na poszczególnych lniach oznaczamy punkty odpowiadające odległości od ostatniego rozmiaru graniczącego z naszym pożądanym, w kierunku rozmiarów rosnących (chodzi o to by powstała forma miała linie zewnętrzne równoległe do form z niższych rozmiarów w odległościach takich samych jak pomiędzy poszczególnymi rozmiarami)
 Na linii 1 powstaje punkt w lewo i w prawo od formy filoetowej w odległości jak między fioletem i pomarańczą (tj. dokładnie tyle samo co pomiędzy pomarańczą a czernią), itd.
 Punkt 5 jest punktem stycznym, gdzie spotykają się wszystkie rozmiary
 Na linii 2 tak jak na linii 1 - wyznaczamy punkt od filetu w górę o odległość jak między fioletem i pomarańczą
 To samo na linii 3 i 4
 Linie dla zaszewek:
 Żółta A:
 Zielona B:
 Różowe C:
 I punkty:



 Można, a nawet trzeba, wspomóc się kilkoma punktami pomocniczymi:
 Linia dołu spodni się nie zmieniła, poszerzyliśmy boki, wnętrze nogawki, krok, podwyższyliśmy talię i nieco przesunęliśmy zaszewke - wszystko równolegle do wzrastających rozmiarów. Brzmi może skomplikowanie ale robi się to bardzo intucyjnie, jak już wiadomo jak. Pilnować trzeba tylko, by przesuwać p-kty w odpowiednim kierunku, najłatwiej zgubić się przy zaszewkach. Gdy chcemy rozmiar więcej idziemy na zewnątrz największego rozmiaru, gdy rozmiar mniej, idziemy do środka najmniejszego rozmiaru. Ta metoda działa na wszystko: spodnie, spódnice, bluzki. Nie przesuwamy żadnych linii ani punktów, które są takie same dla wszystkich rozmiarów, np. jak nasz punkt 5.



 Zielona zewnętrza forma to nasz poszukiwany rozmiar:


Mam nadzieję, że rozwiałam wszelkie wątpliwości.

Jak uszyć spódnicę z karczkiem

Miałam kawałek fajnego cieńkiego materiału z nienoszonej już długo sukienki i postanowiłam zrobić z niego spódnice. Materiału nie było tak dużo, więc wymyśliłam sobie karczek z jeansu, którego kawałeczek został mi z kompletu maluszka. Materiały do siebie ładnie pasują, dokupić pozostawało jedynie zamek.
Użyłam formy zrobionej wg wskazówek z poprzedniego posta.
Pozostawiłam 1,5 cm na szwy boczne i 1cm na pozostałe szwy, lecz w trakcie krojenia zabrakło mi gdzie niegdzie po 0,5 cm na szwy, więc zapasy były podczas szycia zmniejszone.

Forma:
 Tak planowałam układ materiałów:
 Dół materiału w kwiaty był obszyty na owerlocku, więc nie podwijałam go dodatkowo
 Resztka jeansu:
 Karczek planowałam zrobić po skosie:



 Na formie zaznaczyłam sobie linie cięcia karczku. Gdyby nie to, że musiałam dopasować formę do materiału który miałam, najpierw rozrysowywałabym sobie karczek na formie a później wycinała materiał, a tak musiałam troche "pomyśleć" :D
 Obniżyłam linie o 1cm na szew

 Tutaj skopiowałam karczek na czysty papier, bo karczek ma nieregularną linię dołu, ale równie dobrze można ciąć bezpośrednio formę i składać ją z powrotem taśmą klejącą




 Sprawdziłam czy wszystko pasuje:




Złożyłam karczek przodu do formy tyłu, by zaznaczyć miejsca styku po bokach



Dopracowałam środek, by znajdował się w jednym punkcie




Przyłożyłam formę na karczki tyłu do wykrojonego przodu, by sprawdzić, czy boki będą się dokładnie łączyć



Wykroiłam karczki dla tyłu uwzględniając zapas na doszycie zamka




Wycięłam dół tyłu po szerokości, pozostawała tylko linia karczka








 Zszyłam zaszewki




 Doszyłam zamek z tyłu



















 Doszyłam dół tyłu:

Zszyłam boki spódnicy
 Z pozostałych kawałków materiału w kwiaty wykroiłam obłożenia góry spódnicy: dwa dla tyłu i obłożenie przodu





















 Obłożenia podkleiłam fliseliną
Rozprasowałam szwy - zaszewki zaprasowuje na boki, a szwy boczne na tył






















Myślę, że zdjęcia są dość dokładne i widać każdy krok szycia, więc nie rozwijałam się tym razem w opisach

Przód:

Tył:
Przód:

Tył:
 Lewa strona spódnicy

 Na koniec zdecydowałam się na dwa małe 10 cm rozporki po bokach, bo dół spódnicy jest z materiału nierozciągliwego, więc bez nich ciężko by się chodziło:)
A no i tak: po zszyciu zaszewek w przodzie i tyle oraz doszyciu zamka, przy zszywaniu boków - trzeba spódnicę jednak zmierzyć, bo ja np. górę miałam z materiału lekko rozciągliwego i musiałam zwęzić nieco boki, bo spódnica wyszłaby za luźna.